Podziel się tym ze znajomymi na Facebooku!

Jak ulepszać stare przyzwyczajenia bez siły woli?

Przyzwyczajenie – autopilot Twoich zachowań

Para świeżo po ślubie osadziła się w nowym domku. Mąż leży na kanapie i nieudolnie próbuje wyglądać męsko. Obserwuje żonę podczas gotowania szynki. W pewnym momencie zauważył coś, co go zaciekawiło, odciągając jego  uwagę od pozowania na kanapie.

Kochanie, dlaczego odcinasz dupki od szynki, gdy ją gotujesz? Przecież całość się zmieści, więc po co marnować szynkę?” – zapytał mąż z nutą ciekawości mąż.

„Wiesz, nie wiem. Moja mama zawsze tak robiła” – odpowiedziała żona, nie odwracając głowy od garnków.

Mąż nie dając za wygraną dzwoni do teściowej.

„Dzień dobry mamo. Chciałem zapytać – dlaczego odcinasz dupki od szynki, gdy ją gotujesz?” – zapytał grzecznym i ostrożnym tonem.

„Żeby w wędzarni zostało trochę miejsca na ciebie, gdy już cię…

Nie no żartuję, wcale tak nie odpowiedziała 🙂

„No nie wiem, tak z przyzwyczajenia. Moja mama tak robiła” – odpowiedziała teściowa, nieco zaskoczona pytaniem.

Mąż zaczyna już wątpić, czy tajemnica odciętej dupki zostanie rozwiązana. Dzwoni do babci i pyta:

„Babciu, chciałem zapytać. Dlaczego odcinasz dupki od szynki, gdy ją gotujesz?

„Wnusiu, ja garnuszek mały mam i by się cała szynka do niego nie zmieściła. A czemu pytasz?” – odparła babcia, jeszcze bardziej zaskoczona pytaniem niż teściowa.

Mąż złapał się za głowę. A Ty? Złapałeś się za głowę?

Ile Twoich przyzwyczajeń jest jak ta dupka szynki?

Właśnie wróciłem do domu po dwóch tygodniach we Wrocławiu. Tam jadłem zdrowe rzeczy, dużo medytowałem i pisałem na notebooku.

A tutaj? Mama upiekła placek z jagodami i mam swój komputer do gier. Odzywają się we mnie stare, przestarzałe przyzwyczajenia.

Wiele razy wracałem tu do domu w Dębicy ze szkoleń rozwojowych. Wchodząc do domu tryskałem motywacją do efektywnej pracy i rozwoju osobistego. Po tygodniu zajadałem słodycze i siedziałem na komputerze. Ach te przyzwyczajenia.

Tym razem jednak jest inaczej. Po powrocie medytuję, gram na gitarze, ćwiczę fizycznie, pisze ten artykuł. Czuję jakąś prymitywną część mojego mózgu ciągnącą mnie do gier i placka z jagodami, ale się temu nie poddaję.

Jak ja to robię, że przełamuję stare przyzwyczajenia?

Bardzo prosto. Widzisz, przyzwyczajenia są jak hipnoza sceniczna – mają nad Tobą kontrolę, dopóki wierzysz, że mają.

Hipnotyzer sceniczny podczas swojego show prezentuje mowę ciała absoutnej pewności siebie i wybiera do demonstracji tych ludzi, którzy najmocniej są przekonani o jego mocy. Gdyby stanął przed grupą sceptycznych niedowiarków, show by nie wyszedł.

Jeśli utknąłeś ze starym przyzwyczajeniem, to tylko dlatego, że zapomniałeś o swojej wolności wyboru. Wkręciłeś się, że przyzwyczajenie ma nad Tobą kontrolę. Zapomniałeś, że w każdej chwili możesz po prostu wybrać robić coś innego.

Dokładnie tak to zrobiłem. Usiadłem przed komputerem i przyłapałem się na tym, że mój kursor myszy wędruje nad ikonkę Diablo III. Zatrzymałem się i pomyślałem sobie ”Zaraz, zaraz, co ja tak naprawdę chcę teraz zrobić?”.

Stwierdziłem, że akurat wolałbym napisać artykuł, a nie grać. Jak widzisz, decyzję wprowadziłem w życie.

Ty też możesz w ten sposób uwolnić się od starych przyzwyczajeń i robić to, co w życiu chcesz, zamiast robić to samo, co robiłeś zawsze. Wystarczy, że zastanowisz się co chcesz zrobić i to zrobisz.

Wow, normalnie Amerykę odkryłem. Dobrze że nie brałem żadnych pieniędzy za dostęp do tego artykułu, bo każdy by żądał zwrotu kasy:

Jak przestać palić papierosy?”

„Bardzo prosto: zastanów się czy chcesz palić i jeśli nie, to nie pal!”

„Wow, dzięki, nie pomyślałem o tym. Nareszcie rzucam palenie!”

Śmiej się ze mnie jeśli chcesz, ale to na serio działa 🙂

Ale ja nie mam SIŁY WOLI żeby się cały czas pilnować!

Stare Przyzwyczajenia - siła woli

Siła woli to jest kolejny wkręt społeczny. Tak naprawdę potrzebujesz siły woli tylko wtedy, gdy sam walczysz ze sobą.

Potrzebujesz siły woli, gdy chcesz zjeść wypasiony tort czekoladowy z wisienką, ale jednocześnie próbujesz się powstrzymać, bo krytykujesz sam siebie, że jesteś grubas.

Siła woli jest Ci absolutnie niepotrzebna do robienia tego, co szczerze chcesz zrobić. Pomyśl: czy siła woli jest Ci potrzebna żeby pójść do toalety i się wysikać? NIE!

DLACZEGO NIE?

Bo chce Ci się sikać i pozwalasz sobie na to, aby odcedzić kartofelki w toalecie.

Dlatego właśnie niepozorna rada: „Zastanów się co chcesz zrobić” jest taka ważna! Jeśli faktycznie chcesz zrobić coś nowego zamiast starego przyzwyczajenia, to bez wysiłku przełamiesz nawyk!

Przyzwyczajenie to coś, co robisz automatycznie – jak zaglądanie do lodówki, gdy masz ochotę na słodkie. Natomiast gdy już uświadomisz sobie, że zaglądasz, przyzwyczajenie przestaje mieć znaczenie. Twoje przyzwyczajenie dosłownie nie ma wtedy już nic do gadania.

Wtedy już podejmujesz świadomą decyzję. Jak chcesz wyciągnąć tort z wisienką to wyciągniesz. Jak nie chcesz to nie wyciągniesz. Proste!

Oto więc cała magia zmieniania starych przyzwyczajeń:

  1. Zastanów się świadomie co chcesz robić
  2. Zrób to, co chcesz

I na miłość wszystkiego co istnieje, błagam…

Przestań ze sobą walczyć!

Absolutnie zbyt wiele osób pyta mnie „jak zmusić się do uczenia się, rzucenia palenia, szorowania kibla?”.

Moja odpowiedź zawsze brzmi: Nie zmuszaj się. Pomyśl co chcesz robić w życiu i rób to! Jesteś wolny, do cholery!”

Naprawdę. Zamiast się zmuszać do robienia rzeczy, usiądź i przemyśl na spokojnie jak chcesz, żeby Twoje życie wyglądało. A następnie zrób to, co chcesz. To jest o wiele prostszy przepis na życie, niż konflikty wewnętrzne, siła woli i stare przyzwyczajenia.

About the Author Rafał Dudek

Rafał to młody człowiek, który w ciągu kilku lat przemienił swoją huśtawkę dobrych i złych nastrojów w wewnętrzną równowagę i prawdziwe spełnienie. Teraz dzieli się z Tobą wiedzą i doświadczeniami, abyś Ty również każdego dnia budził się z uśmiechem na twarzy i sercem szybciej bijącym z podekscytowania.

Zostaw Komentarz: