Wyruszyłem wczoraj do Carrefoura z niezwykle ważną misją…
Misja została mi zlecona przez Najwyższą Radę miejsca w którym mieszkam – czyli generalnie przez moją mamę. Poprosiła mnie żebym tam skoczył po jedzenie dla kota. Kotek przecież musi mieć najsmaczniejszą wołowinkę w sosie Whiskas, którą tylko Carrefour sprzedaje.
Mając ochotę na spacer, przyjąłem misję i wyruszyłem w drogę. Przewijając czas 30 minut do przodu…
Wychodzę z Carrefoura a tam na zewnątrz pada. Nie, źle się wyraziłem, nie pada! Leje, wieje i piorunami wali. Zimno, mokro i nieprzyjemnie. Drogami zaczynają płynąć rzeczki. No a do domu 20 minut drogi!
No więc co robię? To samo co każdy inny rozsądny człowiek by zrobił … przynajmniej z początku. Stoję i czekam. A skoro już czekam …
Continue reading “Jak poradzić sobie z cierpieniem cielesnym i emocjonalnym?” »