Podziel się tym ze znajomymi na Facebooku!

Jak poradzić sobie z cierpieniem cielesnym i emocjonalnym?

Wyruszyłem wczoraj do Carrefoura z niezwykle ważną misją…

Misja została mi zlecona przez Najwyższą Radę miejsca w którym mieszkam – czyli generalnie przez moją mamę. Poprosiła mnie żebym tam skoczył po jedzenie dla kota. Kotek przecież musi mieć najsmaczniejszą wołowinkę w sosie Whiskas, którą tylko Carrefour sprzedaje.

Mając ochotę na spacer, przyjąłem misję i wyruszyłem w drogę. Przewijając czas 30 minut do przodu…

Wychodzę z Carrefoura a tam  na zewnątrz pada. Nie, źle się wyraziłem, nie pada! Leje, wieje i piorunami wali. Zimno, mokro i nieprzyjemnie. Drogami zaczynają płynąć rzeczki. No a do domu 20 minut drogi!

No więc co robię? To samo co każdy inny rozsądny człowiek by zrobił … przynajmniej z początku. Stoję i czekam. A skoro już czekam …

Odkąd nauczyłem się medytować, nigdy się nie nudzę. Zacząłem wtedy oddychać głęboko i odczuwać energię, która wisi w powietrzu podczas burzy. Wczuwając się w ten burzowy klimat coraz bardziej, zacząłem odczuwać jedność z naturą.

Pomyślałem sobie, że moi prehistoryczni przodkowie na pewno wędrowali w takim deszczu. Zadałem sobie jedno wariackie pytanie: „skoro oni mogli, to czemu nie ja?”.

Bo zmarzniesz, wariacie! Będzie ci zimno, niewygodnie i w połowie drogi porządnie tego pożałujesz!” – odezwał się głos rozsądku (czy może strachu?) w mojej głowie.

Przypomniałem sobie jednak bardzo ważne odkrycie, do którego kiedyś dotarłem  na drodze rozwoju osobistego:

Fizyczny ból i cierpienie to dwa zupełnie różne odczucia

Jasne, mojemu ciału będzie niewygodnie. Może nawet mnie coś rozboli z zimna. Moje ubranie po minucie przemoknie do suchej nitki.

Jednak nie odczuję ani krztyny cierpienia, dopóki niezacznę się w swoich myślach buntować przeciwko rzeczywistości. Dopóki pozostanę skoncentrowany na chwili teraźniejszej i zaakceptuję ją w pełni, będę czuł się dobrze przez całą drogę do domu.

Oczywiście pójście do domu przez taką ulewę graniczyło z istną głupotą. Przecież mogłem się rozchorować! Byłem w koszulce, krótkich spodniach i sandałach! Nikomu bym tego nie polecał.

Jednocześnie – jeszcze nigdy nie udało mi się na długo zachować pogody ducha w obliczu dużego dyskomfortu. Czułem, że jeśli teraz mi się uda, to zrozumiem raz na zawsze, że:

Żadne zewnętrzne okoliczności nie potrafią sprawić, że cierpię. Jedynie ja mogę zadać sobie cierpienie, buntując się przeciwko rzeczywistości, którą właśnie doświadczam.

Kolejny głęboki oddech. Odczułem energię padającego deszczu i wiejącego wiatru. Odczułem swoją energię. Rozluźniłem się i pozwoliłem energii deszczu połączyć się z moją. Odczułem harmonię. Zacząłem iść. Jeszcze zanim wyszedłem zza dachu, wiatr opryskał mnie pierwszymi kroplami deszczu.

Poczułem chłód i akceptowałem go w pełni. Potem poczułem grube krople deszczu na całym moim ciele. Po chwili krople spływały mi po twarzy strumieniem wody, a mokra koszulka przykleiła się do brzucha. Moja energia połączyła się z energią deszczu. Moje ciało było rozluźnione. Moje myśli też były rozluźnione. Akceptowałem i odczuwałem. Nie oceniałem. Nie buntowałem się.

W połowie drogi nadgarstki zaczęły mnie boleć z zimna. Jednak to był ból, a nie cierpienie. Zwykle gdy jest mi zimno zaczynam się trząść i czuć bardzo źle. Jednak w tamtym momencie szedłem swobodnie, z lekkim uśmiechem.

Ludzie stojący pod dachami patrzyli na mnie jak na wariata, gdy przeskakiwałem płynące drogami rzeczki.

Doszedłem do domu kompletnie przemarznięty, przemoczony, szczęśliwy i spokojny. Zdjąłem ubranie – przemoczone w 100%. Wskoczyłem pod letni prysznic i stopniowo się rozgrzewałem. Nikomu nie polecałbym tak szkodliwej dla zdrowia przygody!

Jednak doświadczenie było dla mnie potężne. Pierwszy raz tak mocno doświadczyłem różnicy pomiędzy bólem a cierpieniem. Co więcej, nauczyłem się, że NIC nie jest w stanie zadać mi cierpienia.

To ja cierpię. Logicznie mogę sobie myśleć „cierpię bo jest mi zimno”, ale w ostatecznym rozrachunku – to ja decyduję czy będę cierpieć czy nie. Fakt zmarzniętego ciała jest tylko logicznym powodem, który sobie daję aby cierpieć. Ale decyzja czy cierpieć czy czuć się dobrze ZAWSZE pozostaje moja.

No ale jak to się przekłada na cierpienie związane np. z utratą bliskiej osoby?

Z emocjonalnym cierpieniem jest dokładnie tak samo. To Ty je wzbudzasz swoim cierpieniem.

Rzeczywistość wokół Ciebie nie ma w tej kwestii nic do gadania. Pewnie wygląda to tak, że siedzisz w swoim pokoju i nic się wokół Ciebie nie dzieje. Natomiast w Twojej głowie się dzieje – wspomnienia, oceny, lęki.

Oczywiście uwalnianie się od negatywnych myśli jest zbyt ambitnym tematem na ten jeden artykuł. To jest proces, który przechodzę już od wielu lat i jest jak obieranie gigantycznej cebuli – zawsze znajdzie się kolejna, nieco głębsza warstwa do zdjęcia. Po każdej usuniętej warstwie negatywnych myśli czuję ulgę – lecz zawsze jest coś głębiej.

Aby rozpocząć (lub kontynuować) uwalnianie się od negatywnych myśli, polecam Ci książki Byron Katie i książki Eckharta Tolle. To dwójka najlepszych wg. mnie autorów w tym temacie. Co jakiś czas dostaję też maile od czytelników z bardzo pozytywnymi opiniami o Byron Katie i Eckharcie Tolle, więc najwyraźniej ich metody trafiają nie tylko do mnie.

Skoro nie nauczę Cię tutaj jak pozbywać się negatywnych myśli, to co zyskałeś czytając ten artykuł?

Przede wszystkim, świadomość że to Ty jesteś panem swojego cierpienia. Może Cię coś boleć, możesz coś utracić, może Ci być niewygodnie – ale nie znaczy to jeszcze, że musisz cierpieć. Cokolwiek by się nie działo, cierpienie zaczyna się dopiero wtedy, gdy buntujesz się przeciwko rzeczywistości.

About the Author Rafał Dudek

Rafał to młody człowiek, który w ciągu kilku lat przemienił swoją huśtawkę dobrych i złych nastrojów w wewnętrzną równowagę i prawdziwe spełnienie. Teraz dzieli się z Tobą wiedzą i doświadczeniami, abyś Ty również każdego dnia budził się z uśmiechem na twarzy i sercem szybciej bijącym z podekscytowania.

Zostaw Komentarz:

5 minut inspiracji i motywacji wzbogaci Twój każdy dzień!

Zapisz się po biuletyn "Danie Dla Duszy" aby codziennie otrzymywać inspirujące artykuły, które poprawią Twoje samopoczucie i zapewni ciągły rozwój!

  • Energia Chi
  • Starożytna mądrość
  • Rozwój osobisty
  • Rozwój duchowy
  • Sekret bezwarunkowego szczęścia
  • Prawo Przyciągania

Na jaki email chcesz otrzymywać codzienną inspirację: