Jak pokonać nieśmiałość część 2 – prosty sposób na nieśmiałość

jak pokonać nieśmiałość?Poznaj prosty sposób jak pokonać nieśmiałość, a już zawsze będziesz:

  • Odważnie podchodził i zaczynał rozmowę z dziewczyną, która Ci się podoba
  • Czuł się swobodnie w każdym towarzystwie
  • Asertywnie wyrażał swoją opinię w pracy, budując sobie wizerunek lidera

Metoda, którą zaraz poznasz, wydawała mi się nieco dziwna, gdy pierwszy raz o niej usłyszałem. Jednak, posłuchaj co się stało, gdy pierwszy raz jej UŻYŁEM…

Jak pokonałem nieśmiałość na Toastmasters?

Jakieś 1,5 roku temu usłyszałem o grupie Toastmasters w Krakowie i chciałem wziąć udział w spotkaniu. Jest to grupa ludzi, którzy spotykają się co 1-2 tygodnie i trenują wspólnie wystąpienia publiczne, robiąc krótkie prezentacje i dzieląc się uwagami ze sobą.

W czwartek miało być moje pierwsze spotkanie. Nie znałem tam nikogo. Nie wiedziałem do końca gdzie to się odbędzie. Nawet nie było to w moim mieście. Nigdy nie czułem się w pełni komfortowo poznając nowych ludzi i ten raz nie był wyjątkiem. Na samą myśl o spotkaniu się spinałem.

Godzinę przed wyjazdem przypomniałem sobie o jednej technice, o której kiedyś usłyszałem od znajomego pasjonata rozwoju. Pomyślałem sobie „a co mi zależy, i tak nie mam lepszego pomysłu jak pokonać swoją nieśmiałość”

Wziąłem luźną kartkę i długopis. Zapisałem drukowanymi literami pytanie „jak chcę być postrzegany na Toastmasters?” Następnie zapisałem „chcę, żeby zobaczyli że jestem bardzo utalentowany w wystąpieniach publicznych, zabawny, wyluzowany, z potencjałem żeby zostać profesjonalnym public speakerem„.

Następnie zapisałem „jak nie chcę być postrzegany na Toastmasters?”  Odpowiedź przyszła mi do głowy od razu: „Nie chcę, żeby pomyśleli o mnie, że jestem jakimś dzieciakiem z liceum, który wkręca się amatorsko w wystąpienia publiczne„.

Samo zapisanie tych odpowiedzi mnie rozluźniło. Mój stres zmalał o połowę – pewnie dlatego, że zrozumiałem, o co chodzi moim emocjom. Na tym jednak mój magiczny sposób się nie kończy.

Drugim krokiem jest zaakceptowanie tego, że ludzie mogą mnie postrzegać inaczej, niż bym chciał. Przecież ile razy pomyślałem o kimś „ale ponurak!” albo „ten to jest duszą towarzystwa!” i okazało się, że byłem w totalnym błędzie! Ludzie cały czas mają mylne wrażenia na temat innych osób. Im bardziej na siłę staram się sterować swoim wrażeniem, tym bardziej się martwię i stresuję. Stąd cała nieśmiałość.

Największą szansę na zrobienie dobrego wrażenia mam, gdy po prostu będę sobą! Gdy nie będę się martwił tym, co ludzie sobie o mnie pomyślą. W sumie, pozwolę im wyrobić sobie taką opinię o mnie, jaka im przyjdzie do głowy. To jest OK. Nawet jeśli pomyślą, że jestem jakimś amatorem, świat się nie zawali. Krzywda mi się nie stanie.

Im mniej się przejmowałem robieniem dobrego wrażenia i unikaniem złego wrażenia, tym swobodniej się czułem. I zgadnij co!

Pojechałem na spotkanie Toastmasters wyluzowany i gotowy do zabawy. Wystąpiłem świetnie i wybrano moje wystąpienie jako najlepsze w mini-konkursie na improwizację. Byłem duszą towarzystwa i kilka osób się mnie pytało, czy będę jeszcze chodził na spotkania, bo dobrze występuję.

A jak myślisz, co by było, gdybym przejmował się robieniem dobrego wrażenia? Pewnie przyjechałbym spięty, sztywny i przy wystąpieniu zjadłaby mnie trema. Mój luz przy poznawaniu nowych ludzi wziął się po prostu stąd, że przestałem się martwić wrażeniem, jakie wywieram.

Oto jak pokonać nieśmiałość – odpuść. sobie robienie wrażenia!

Od tamtej pory ta metoda odpuszczania sobie robienia wrażenia dalej jest moim ulubionym sposobem na nieśmiałość. Pomogło mi to, gdy:

  • prowadziłem swoje szkolenia,
  • w miejscach publicznych podchodziłem i zaczynałem rozmawiać z dziewczynami, które mi się podobały
  • na biznesowym spotkaniu chciałem wyrazić swoje kontrowersyjne zdanie.

Dzięki temu ćwiczeniu czuję niesamowitą wolność. Czuję się bezpieczny będąc po prostu sobą – ze wszystkimi swoimi wadami, zaletami i dziwnościami. Czuję się wolny.

Nie dlatego, że mam gdzieś co inni sobie o mnie myślą. Ta wolność bierze się stąd, że pozwalam ludziom mieć swoje własne zdanie na mój temat. Nie mam już tej kompulsywnej ochoty wciskać im na siłę, że jestem taki a nie inny. Akceptuję wolność wyboru innych ludzi. Niech sami wybiorą co o mnie myśleć. Ja po prostu pomogę im wybrać, pokazując prawdziwego siebie. Czując się naturalnie. Robiąc to, na co mam ochotę. Totalna wolność i swoboda w towarzystwie 🙂

Nie myśl sobie jednak, że jestem jakimś naturalnie charyzmatycznym gościem. W podstawówce i gimnazjum swoich kolegów mogłem zliczyć na palcach jednej ręki. Natomiast brakłoby mi palców na zliczenie wszystkich osób, które robiły mi na złość, przezywały mnie i wyśmiewały się ze mnie. W liceum trafiłem do ludzi bardziej na poziomie i zacząłem swoje nieśmiałe, pierwsze kroki w stronę poznawania ludzi i budowania relacji.

Nieśmiałość musiałem pokonać. Miałem jej w sobie sporo. Jestem żywym dowodem, że można z nieśmiałka zmienić się w śmiałka 🙂 Oczywiście dalej nie jestem królem imprez z tysiącem znajomych, ale nigdy mi na tym nie zależało. Po prostu chciałem się czuć bezpiecznie i swobodnie w towarzystwie. Cel osiągnięty!

Jak przełożyć ten sposób na nieśmiałość na Twoje życie?

OK. Mi pomogło. Co jednak z Twoim życiem? Na szczęście ta technika jest uniwersalna. Po prostu zrób ją dzień, godzinę, lub 5 minut przed:

  • ważnym spotkaniem
  • imprezą, lub spotkaniem ze znajomymi,
  • podejściem do kogoś i przedstawieniem się,
  • wystąpieniem publicznym,
  • jakąkolwiek sytuacją, gdzie mógłbyś poczuć sę nieśmiały

Oto, co robisz:

Weź kartkę i długopis

  1. Zapisz pytanie „Jakie chcę zrobić wrażenie? (na tym spotkaniu, lub przez tą osobę” i znajdź SZCZERE odpowiedzi na to pytanie, im więcej tym lepiej.
  2. Zapisz pytanie „Jakiego NIE CHCĘ zrobić wrażenia?” i znajdź szczere odpowiedzi. Jeśli coś brzmi głupio i nie chcesz się do tego przyznać, zapisz to mimo wszystko 🙂
  3. Odpuść sobie robienie wrażenia. Zaakceptuj to, że ludzie mogą mieć swoje własne zdanie na Twój temat. Zaplanuj, że będziesz sobą i cokolwiek zrobisz, to będzie OK.

Ewentualnie możesz się skupiać na jednej zapisanej rzeczy naraz. Możesz najpierw skupić się tylko na tym, żeby odpuścić sprawianie wrażenia „zabawnego gościa„. Jak już zaakceptujesz, że ktoś może uznać Cię za nudziarza i to jest OK, skreśl ten zapisany element i przejdź do następnego. Czasem łatwiej jest je załatwiać pojedynczo.

Może Ci również pomóc to, że przestaniesz się porównywać do innych. Skąd byś wiedział, że chcesz być profesjonalny, gdybyś nie miał w głowie innego profesjonalnego gościa, do którego się porównujesz?

O porównywaniu się do innych będzie więcej w następnym artykule… Napiszę go, gdy Kasia Szafranowska wypuści więcej tekstów na swoim blogu i poczuję się od niej gorszy poprzez porównanie 🙂

Zostaw Komentarz:

3 comments
Napisz odpowiedź

5 minut inspiracji i motywacji wzbogaci Twój każdy dzień!

Zapisz się po biuletyn "Danie Dla Duszy" aby codziennie otrzymywać inspirujące artykuły, które poprawią Twoje samopoczucie i zapewni ciągły rozwój!

  • Energia Chi
  • Starożytna mądrość
  • Rozwój osobisty
  • Rozwój duchowy
  • Sekret bezwarunkowego szczęścia
  • Prawo Przyciągania

Na jaki email chcesz otrzymywać codzienną inspirację: