Assign a 'primary' menu

Źródło Nałogów

Ostatnio zetknąłem się z bardzo ciekawą perspektywą na to jak powstaje wiele nałogowych zachowań. Oczywiście chodzi nie tylko o alkohol czy narkotyki takie jak papierosy, heroina itp.

Chodzi również o zachowania, które normalnie byłyby OK, dopóki nie robisz ich kompulsywnie, takie jak obgryzanie paznokci, objadanie się słodyczami, masturbacja czy seks.

Gdzie leży źródło tych zachowań, które obniżają Twój poziom energii? Dlaczego wydaje Ci się, że tych zachowań potrzebujesz?

Przez ciało osoby zdrowej (fizycznie, psychicznie, emocjonalnie i energetycznie) energia może przepływać swobodnie. Wysoki poziom energii jest uczuciem bardzo pożądanym i komfortowym.

Większość z nas jednak tworzy w sobie pewne blokady. Gdy wysoki poziom energii przepływa przez te blokady, czujesz się niekomfortowo, więc potrzebujesz obniżyć swój poziom energii wyżej wymienionym nałogowym zachowaniem.

Aby wyeliminować tę przyczynę nałogowych zachowań znajdź swoje blokady i uwolnij je.

Najczęstsze blokady fizyczne to zalegające napięcia mięśniowe, które możesz rozluźnić na przykład za pomocą Tai Chi, ćwiczeń rozciągających czy masażu.

Najczęstsze blokady psychiczne to negatywne definicje i ograniczające przekonania, które możesz przemyśleć i zmienić na ich temat zdanie.

Blokady emocjonalne zwykle są powiązane z jakimś wydarzeniem z przeszłości, z którym nigdy jeszcze sobie do końca nie poradziłeś emocjonalnie. Wróć do tego wydarzenia jako mądrzejsza i dojrzalsza osoba, wyciągnij pozytywne lekcje na przyszłość i uwolnij zalegające tam emocje.

Blokady energetyczne możesz uwolnić za pomocą Tai Chi, Quigong czy innych form medycyny energetycznej.

Nie gwarantuję, że nagle nie będzie Ci się chciało palić, ale dzięki temu usuniesz jedno z głównych źródeł nałogowych zachowań.

Jeśli potrzebujesz z tym mojej pomocy to zapraszam na konsultację!

PS Ten tekst jest częścią Dania dla Duszy – darmowego newslettera, w którym znajdziesz ponad 100 tak inspirujących tekstów. Zdobądź je za darmo tylko tutaj:

Danie Dla Duszy

Sens Życia

Jaki jest sens Twojego życia?

Czy marzyłeś kiedyś o tym aby to odkryć? Czy jesteś tego ciekaw?

Jeśli tak, bardzo się cieszę, że to czytasz!

Dzisiejsze Danie dla Duszy zaoszczędzi Ci kilku tygodni medytacji w himalajskiej jaskini w poszukiwaniu sensu życia. 🙂

Niestety sensu życia nie znajdziesz medytując i już Ci mówię dlaczego.

Jesteś unikalnym, wyjątkowym elementem układanki zwanej wszechświatem. Bez Ciebie wszechświat nie jest kompletny.

Sensem Twojego istnienia jest więc bycie sobą. W każdej chwili swojego życia, najlepiej jak tylko potrafisz.

Co to jednak oznacza? Jak to ”być sobą”?

A kim innym niby miałbym być? Kim jest ten “ja”, którym mam być?

Prawdziwy TY to świadomość. W tej świadomości zawiera się Twój umysł, ciało i właściwie cały fizyczny świat.

Być sobą w pełni oznacza w każdej chwili swojego życia zachowywać się w zgodzie ze swoją prawdziwą naturą jako istoty energetycznej, jako świadomości.

Co to jednak oznacza w praktyce? 

Skąd wiedzieć jakie zachowania są w zgodzie z moją prawdziwą naturą?

Otóż gdy robisz to, co jest w pełni zgodne z Twoją prawdziwą naturą, odczuwasz wtedy podekscytowanie, radość, lub wewnętrzny spokój i poczucie, że to co robisz jest odpowiednie.

Nazywam to podążaniem za swoją pasją. Nie zawsze oznacza to, że będziesz skakać, śmiać się i tryskać energią, ale będzie to silnie pozytywne uczucie wewnętrznej zgodności, miłości i radości.

To uczucie jest dla Ciebie informacją, że działasz w zgodzie ze swoim sensem życia. Co za tym idzie, będzie Ci dane wszelkie wsparcie potrzebne, aby dalej w ten sposób żyć.

Robisz wtedy dokładnie to, co jest najlepsze dla Ciebie i całego wszechświata. Jesteś wtedy tym wyjątkowym elementem układanki, bez którego wszechświat nie byłby kompletny.

Dlatego właśnie ciągle powtarzam abyś podążał za swoją pasją. Jest to sensem Twojego życia.

Być może spodziewałaś się, że aby odkryć ten sens życia potrzebujesz medytować kilka tygodni i odkryć coś wielkiego jak sposób na pokój na świecie.

W rzeczywistości potrzebujesz w każdej chwili robić to co Cię najbardziej pasjonuje, a zaczniesz odkrywać w swoim życiu coraz więcej tej pasji i przez to poznawać i wyrażać siebie dużo lepiej.

Jeśli chcesz odkryć sens życia, idź i żyj w pełni zamiast chować się w medytacjach!

No chyba, że medytacje szczerze Cię pasjonują 🙂

PS Ten tekst jest częścią Dania dla Duszy – darmowego newslettera, w którym znajdziesz ponad 100 tak inspirujących tekstów. Zdobądź je za darmo tylko tutaj:

Danie Dla Duszy

Poczucie własnej wartości

Każde dziecko wychowane w dowolnej kulturze świata, uczy się jednej prostej zasady: gdy zachowujesz się dobrze to zasługujesz na nagrodę, a gdy zachowujesz się źle to zasługujesz na karę.

Co się jednak działo gdy byłeś niegrzeczny, ale rodzice tego nie widzieli i nie mogli Cię ukarać?

Wtedy nauczyłeś się karać sam siebie.

Gdzieś w twojej podświadomości powstał dzienniczek wszystkich dobrych i złych uczynków.

Zależnie od tego jakie masz oceny w tym dzienniczku uważasz, że zasługujesz na coś dobrego i czujesz się wartościowy, lub uważasz że zasługujesz na karę i sabotujesz swój własny sukces.

Problem w tym, że nikt nas nie nauczył jak odpowiednio się oceniać i większość z nas (szczególnie pasjonaci rozwoju osobistego) ocenia się zbyt ostro.

Dzisiaj zapraszam Cię do tego, abyś przemyślał swój wewnętrzny system oceniania siebie.

Jako dziecko nieświadomie łyknąłeś od rodziców system oceniania, a teraz jako dorosły człowiek porzucisz to co dla Ciebie nie działa, a zachowasz to co działa.

Przede wszystkim pozbądź się zupełnie nierealistycznych oczekiwań wobec siebie typu:

  • Zawsze muszę czuć się dobrze
  • Zawsze muszę być produktywny
  • Nigdy nie wolno mi popełniać błędów
  • Zawsze muszę być dla wszystkich miły
  • Zawsze muszę dobrze wyglądać
  • Zawsze muszą robić dobre wrażenie na innych
  • Nigdy nie wolno mi mieć negatywnych myśli

Jeśli masz tego rodzaju nierealne oczekiwania wobec siebie, to pozbądź się ich bo tylko robisz sobie krzywdę i ograniczasz się w swoim rozwoju. Daj sobie więcej luzu bo przecież jesteś tylko człowiekiem i nie ma sensu z tym walczyć!

Po drugie, znajdź jedną rzecz którą możesz zacząć robić już teraz aby podnieść swoje poczucie własnej wartości. Jeśli do tej pory robiłeś coś wbrew swoim wewnętrznym zasadom, zacznij ich przestrzegać.

Być może okłamujesz jakąś osobę lub nie dbasz o swoje zdrowie? Zadbaj o to od teraz!

Pamiętaj że praca z poczuciem własnej wartości nie polega tylko na tym aby sprawiać że czujesz się dobrze, ale też polega na tym aby żyć coraz bardziej w zgodzie ze swoim systemem wartości.

Jeśli potrzebujesz z tym mojej pomocy to zapraszam na konsultację!

PS Ten tekst jest częścią Dania dla Duszy – darmowego newslettera, w którym znajdziesz ponad 100 tak inspirujących tekstów. Zdobądź je za darmo tylko tutaj:

Danie Dla Duszy

Brak Motywacji

Jak często zdarza ci się myśleć:

  • Jak zrobić żeby mi się chciało?
  • Zabrałbym się za to gdybym miał więcej motywacji…
  • Zrobiłbym to gdyby mi nie przeszkadzał wewnętrzny opór.

Jeśli właśnie odgadłem Twoje codzienne myśli to bardzo możliwe, że jesteś uzależniony od motywacji.

W dzisiejszych czasach tego rodzaju myślenie jest bardzo mocno popularyzowane, jednak gdyby ludzie robili tylko to, do czego mają motywację, już dawno by wyginęli.

Myjesz zęby mimo, że Ci się nie chce. Jeśli jesteś rodzicem, to kiedyś zmieniałeś pieluchy mimo, że Ci się nie chciało. Chodzisz codziennie do pracy, nawet wtedy gdy nie masz do tego motywacji.

Czy jest to takie straszne? Czy uważasz to za błąd?

Wcale nie, bardzo dobrze że to robisz! Twoje życie i życie innych ludzi zależy od tego!

A jednak gdy nikt Cię nie pilnuje i nie wiszą nad Tobą żadne negatywne konsekwencje, to niepotrzebnie stoisz w miejscu i czekasz na to, aż spadnie z nieba deszcz motywacji.

Co ty na taki pomysł: Jeśli tak szczerze chcesz coś zrobić i wiesz że jest to dla Ciebie odpowiednie, to po prostu zabierz się do roboty. Rozluźnij się na tyle aby wewnętrzny opór Ci nie przeszkadzał i po prostu to zrób.

Wtedy unikniesz tej pułapki stania w miejscu, gdy Twoja nadświadomość kieruje Cię do wspaniałego, pełnego spełnienia życia, a Ty stoisz w miejscu bo podświadomość akurat ma focha i nie jest zmotywowana 🙂

A uwierz mi, w Twoim życiu może zaistnieć dużo wyższy poziom radości i spełnienia, niż tylko robienie to na co masz w danej chwili OCHOTĘ.

Jeśli ciągle brakuje Ci motywacji to weź pod uwagę, że być może wcale nie jest Ci do szczęścia i sukcesu potrzebna!

Weź też pod uwagę, że motywacja lubi się pojawiać dopiero wtedy, gdy NAJPIERW ruszysz d***!

Jeśli potrzebujesz z tym mojej pomocy to zapraszam na konsultację!

PS Ten tekst jest częścią Dania dla Duszy – darmowego newslettera, w którym znajdziesz ponad 100 tak inspirujących tekstów. Zdobądź je za darmo tylko tutaj:

Danie Dla Duszy

Poczucie Winy

Uczucie żalu, lub poczucia winy na temat czegoś, co zrobiłem może być zarówno pozytywne jak i negatywne.

Wszystko zależy od tego, co z tym uczuciem zrobisz.

Najbardziej negatywnym następstwem żałowania czegoś jest karanie siebie samego. Jeśli masz wewnętrzne przekonanie, że zasługujesz na karę, lecz nikt Ci jej nie wymierzy, będziesz się krzywdzić fizycznie, emocjonalnie i psychicznie. Być może nawet przez resztę swojego życia … chyba że PRZEJRZYSZ WRESZCIE NA OCZY.

Żadna kara niczego nigdy nie naprawiła. Żadna kara nie cofnęła nigdy czasu. Żadna kara nie prowadzi do rozwoju świadomości i bycia lepszym w przyszłości, bo zaniża Twoją wibrację energetyczną i jest z natury negatywna.

Jeśli chcesz się poprawić, lub w przyszłości zrobić coś lepiej, karanie się jest absolutnie bezużyteczne, więc nie rób tego.

Najbardziej pozytywnym następstwem żałowania czegoś jest ten proces:

1. Wróć pamięcią do tego czynu, którego żałujesz.

2. Wyciągnij z tej sytuacji wszystkie pozytywne lekcje na przyszłość.

3. Jako mądrzejsza i bardziej dojrzała osoba zdecyduj jak chcesz się zachować inaczej w podobnych sytuacjach.

4. Wyobraź sobie jak w przyszłości robisz to lepiej, zgodnie z postanowieniem.

5. Idź i bądź lepszą osobą czując się z tym DORBZE bo ten proces Cię WZBOGACIŁ i dzięki temu Ty wzbogacisz INNYCH.

Pilnuj żeby było właśnie tak, bez uwzględniania żadnej niepotrzebnej kary, która tylko spowolniłaby Twój rozwój, a pośrednio zaszkodziłaby też Twoim bliskim!

PS. Tak, ciągłe dołowanie się też jest karą. Obgryzanie paznokci też jest karą. Prokrastynacja i zawalanie terminów też jest karą.

Przestań się karać na WSZELKIE sposoby. Nie potrzebujesz tego.

Jeśli potrzebujesz z tym mojej pomocy to zapraszam na konsultację!

PS Ten tekst jest częścią Dania dla Duszy – darmowego newslettera, w którym znajdziesz ponad 100 tak inspirujących tekstów. Zdobądź je za darmo tylko tutaj:

Danie Dla Duszy

Dzieci Indygo

W latach 70-tych autorzy powiązani z New Age spopularyzowali ideę, że nowe pokolenia rodzą się z aurą w kolorze indygo i te dzieci są nieco inne, niż dotychczas. Są to:

Dzieci indygo

W jaki sposób dzieci indygo są inne? Mogą być mniej posłuszne, kształtować radykalnie inne światopoglądy, czasem przejawiać dysleksję itp. Natomiast mają świetne predyspozycje do zdolności paranormalnych i podłapują je dużo bardziej naturalnie, niż ich rodzice.

Ile jest w tym prawdy? A ile pseudonaukowej ściemy New Age, która pociesza (i rekrutuje do sekty) rodziców dzieci trudnych lub bardziej opóźnionych w rozwoju?

Otóż osobiście, mimo że potrafię widzieć aury, nigdy nie przywiązywałem zbyt dużej wagi do interpretowania jej kolorów, więc kolor indygo w aurze dla mnie nic nie znaczy.

Możliwe jednak, że Nancy Ann Tappe tak naprawdę dostała intuicyjny sygnał od nadświadomości, że dzieci faktycznie rodzą się inne i ten sygnał Po prostu przejawił się jako kolor aury. Taka metafora po prostu była odpowiednia dla Nancy, bo ona wierzyła w symbolikę kolorów aury.

Musiałbym być ślepy żeby nie widzieć trendu wśród kolejnych pokoleń rodzących się po latach 80tych.

Dzieci zawsze były buntownicze z natury, ale nigdy aż tak bardzo. Spójrz na mnie: mimo najlepszych starań moich rodziców, wywaliłem do kosza wszystko czego uczyli na temat tego jak żyć i znalazłem swoją własną drogą. Nie jestem w tym sam i dzieje się to dużo częściej, niż kiedykolwiek w historii ludzkości.

Jednocześnie gdy rozmawiam o rozwoju duchowym z osobami w różnym wieku, to coraz częściej natrafiam na młode osoby, dla których bycie duchowym medium, widzenie energii czy intuicyjne pozyskiwanie informacji jest czymś zupełnie naturalnym i nie trzeba się tego nawet uczyć.

Gdy konsultuję swoją intuicję, dostaję taką informację:

Dzieci urodzone mniej więcej w ostatnich 30, góra 40 latach są nie tylko nowym pokoleniem. Ze względu na to że aktywowane są u nich geny do tej pory uśpione, można by ich uznać za nowy gatunek człowieka.

Te nowe aktywowane geny odpowiadają za dużo bardziej klarowne połączenie pomiędzy nad świadomym umysłem a fizycznym umysłem.

Dzięki temu ten nowy gatunek człowieka naturalnie czuje kim tak naprawdę jest w pełni. Zapomina dużo mniej informując się na ziemi jako dusza i zachowuje naturalną świadomość połączenia ze wszystkim co istnieje.

Te nowe pokolenia będą przejawiać coraz więcej miłości, coraz częściej będą podążać za swoją pasją i coraz łatwiej będzie im przechodzić zdolności nazywane paranormalnymi, które tak naprawdę są bardzo normalne i naturalne.

Żyjemy w ciekawych czasach 🙂

PS Tylko nie popadaj w zbytni samozachwyt że jesteś nowym gatunkiem, rozwój emocjonalny i intelektualny dalej jest absolutnie KONIECZNY aby te nowe geny służyły Ci w zdrowy i skuteczny sposób!

PS Ten tekst jest częścią Dania dla Duszy – darmowego newslettera, w którym znajdziesz ponad 100 tak inspirujących tekstów. Zdobądź je za darmo tylko tutaj:

Danie Dla Duszy

Nieśmiałość

Być może zastanawiasz się skąd bierze się w Tobie lub w Twoich dzieciach nieśmiałość.

Oto niezwyke edukacyjna historia, którą widzę wszędzie patrząc na dzieci bawiące się w parkach.

Dwuletnie lub trzyletnie dziecko bawi się. Ta zabawa pochłania dziecko w pełni. Poprzez zabawę wyraża swoją miłość do świata, ciekawość, chęć eksploracji.

Obok stoi matka. Myśli sobie “cholera jasna, zaraz spadnie, nie wytrzymam!”.

Zdenerwowana zaczyna biec aby ściągnąć dziecko siłą z drabinki, na którą się wspinało.

Dziecko od razu widzi, że mama przestała stać z boku i zaczyna się z nim bawić. Skoro Mama goni, to dziecko ucieka.

Obok przejedzie jeszcze kilka samochodów które tym bardziej przestraszą mamę. Gdy dogoni dziecko…

Dziecko daje się złapać śmiejąc się beztrosko, oczekując że mama go przytuli. Przecież wspólna spontaniczna zabawa jest dla niego wyrazem miłości.

A tu nagle SZOK. Matka krzyczy, bije, karze. Za co? Co się dzieje? Dziecko nie rozumie…

Jaki z tego wniosek?

Nie wolno spontanicznie wyrażać siebie, wyrażać miłości, być kreatywnym.

Przykład numer dwa.

Dziecko bawi się gitarą ojca jak każdą inną zabawką w domu. Oczywiście nie ma żadnych intencji zepsucia tej gitary. Po prostu jest ciekawe tych wszystkich fascynujących dźwięków, które się z niej wydobywają.

Ojciec wraca z pracy zestresowany i zmęczony. Widzieć dziecko bawiące się gitarą i od razu reaguje agresją.

Dziecko bawi się grzecznie i spokojnie. Nagle ojciec je bije i na nie krzyczy. Wydaje mu się to kompletnie niesprawiedliwe, więc dziecko próbuje się bronić przed fizyczną przemocą.

Gdy podnosi jednak rękę na ojca, wkurza go to jeszcze bardziej i robi się jeszcze bardziej agresywny.

Jaki z tego wniosek?

Bronienie siebie i tego co uważasz za słuszne jest karane i nie wolno tego robić.

A potem dziecko dorasta, ledwo co pamięta o tych wydarzeniach i zastanawia się “czemu ja jestem taki nieśmiały?”

Wróć do tych wydarzeń, w których się nauczyłeś być nieśmiały. Jako dorosła osoba wyciągnij z nich inne wnioski i podejmij inne decyzje niż “muszę być nieśmiały bo inaczej mi się oberwie”.

I błagam Cię, nie instaluj takiej nieśmiałości swoim dzieciom!

Jak zawsze, możesz się zgłosić tutaj i chętnie Ci pomogę przezwyciężyć swoją nieśmiałość:

https://rafaldudek.pl/life-coaching

Powodzenia!

PS Ten tekst jest częścią Dania dla Duszy – darmowego newslettera, w którym znajdziesz ponad 100 tak inspirujących tekstów. Zdobądź je za darmo tylko tutaj:

Danie Dla Duszy

Masochizm – czy jesteś masochistą i lubisz ból?

Dziś zadam Ci kilka dziwnych i być może bardzo otwierających oczy pytań.

Czy jesteś masochistą? Czy dążysz do tego aby odczuwać fizyczny lub emocjonalny ból? Czy dążysz do tego aby sobie ten ból sprawić?

To bardzo ważne pytania.

Dorastamy w Chrześcijańskim kraju, gdzie bycie męczennikiem, ogromne cierpienie, jest uznawane za szlachetne i godne podziwu.

Dorastamy w kulturze, w której szczęśliwe i pełne energii dzieci denerwują marudzących rodziców swoim entuzjazmem i są karane za czucie się dobrze.

Natomiast dzieciom ze stłuczonym kolanem natychmiast okazuje się miłość i wsparcie.

Czy potrzebujesz odczuwać ból aby inni ludzie Cię szanowali, kochali lub wspierali?

Dorastasz w społeczeństwie gdzie bardzo popularnym powiedzeniem jest „Co mnie nie zabije to mnie wzmocni!”.

Niektórzy ludzie biorą sobie to powiedzenie do serca trochę za bardzo. Starają się doświadczyć jak najwięcej bólu w swoim życiu aby całkowicie się na niego znieczulić.

W tym procesie jednak znieczulają się przy okazji na wszystko to, co pozytywne. Nie wspominając już o tym, że nie wiedzą kiedy przestać i ostatecznie całe życie spędzają w cierpieniu.

Czy dążysz do tego aby odczuwać ból aby się wzmocnić?

Jedną z naszych bazowych potrzeb jest potrzeba bezpieczeństwa płynąca z pewności tego, co się wydarzy.

Dla zdrowego emocjonalnie człowieka jest to pewność, że możesz uniknąć bólu i osiągnąć przyjemność.

Osoby regularnie ranione emocjonalnie mogą jednak zatracić nadzieję na to, że kiedykolwiek mogą osiągnąć przyjemność. Jedyną pewność mogą czerpać ze znajomego, regularnie pojawaiającego się bólu.

Wybierają więc znany ból, bo czują się z nim bezpieczniej, niż by się czuli starając się o coś lepszego, ruszając w nieznane.

Czy wybierasz znajomy ból, bo przestałeś wierzyć, że możesz zapewnić sobie coś pozytywnego?

Jeśli z jakiegoś powodu faktycznie stałeś się fizycznym lub emocjonalnym masochistą, mam nadzieję, że to Danie dla Duszy otwarło Ci oczy na to, że potrzebujesz nad tym popracować.

Moim celem tutaj było to, abyś zajrzał w ciemniejsze zakątki swojego umysłu i zobaczył, czy siedzi tam w Tobie coś, nad czym chciałbyś popracować.

Teraz bardzo ważne jest, abyś to zmienił!

Pierwszy krok: Jeśli masz z tym problem, to przyznaj się sobie, że go masz.

Drugi krok: zrozum, że ten problem do tej pory był najlepszym pomysłem, jaki miałeś na radzenie sobie w swojej sytuacji.

Trzeci krok: zdecyduj, że chcesz się czuć dobrze, więc wymyślisz teraz coś lepszego, niż do tej pory miałeś.

Czwarty krok: wymyśl coś lepszego. Zacznij czuć się dobrze tylko dlatego, że to wolisz od bólu. Przestań robić to, co zadawało Ci ból i w zamian spraw sobie przyjemność.

Wiem, będzie to z początku może się wydawać trochę dziwne i to oznacza, że właśnie robisz postępy i wkraczasz na nowe, przyjemniejsze terytorium w swoim życiu. Idź wtedy dalej!

Piąty krok: rób dalej to, co działa lepiej!

Jak zawsze, możesz się zgłosić tutaj i chętnie Ci pomogę przezwyciężyć swój fizyczny lub emocjonalny masochizm i otworzyć się na to co przyjemne i pozytywne:

https://rafaldudek.pl/life-coaching

Powodzenia!

PS Ten tekst jest częścią Dania dla Duszy – darmowego newslettera, w którym znajdziesz ponad 100 tak inspirujących tekstów. Zdobądź je za darmo tylko tutaj:

Danie Dla Duszy

Samokrytyka, samoakceptacja, ocenianie siebie

W tym wideo omówię bardzo ważny temat samokrytyki, samoakceptacji i oceniania siebie negatywnie.

Omówię bardzo ważny mechanizm ludzkiej psychiki, który nazywam Panem Sędzią.

Spójrz na małe dzieci.

Możesz być najgorszym gwałcicielem, mordercą i pijakiem. Małe dzieci odniosą się do Ciebie z sympatią, z miłością, z szacunkiem takim samym jak do każdej żywej istoty.

Bardzo ekstremalny przykład, prawda?

Co takiego mają w sobie dorośli, że nie potrafią kochać bezwarunkowo, lubić bezwarunkowo, szanować bezwarunkowo? Zarówno siebie jak i innych!

Co takiego mają w sobie dorośli, że robią sobie krzywdę samokrytyką i negatywnym ocenianiem siebie?

Dorośli mają w swojej głowie Pana Sędziego. Osądzając swoje dzieci przekazują im Pana Sędziego we wczesnych latach w rozwoju. Dzięki temu Pan Sędzia jest nieśmiertelny i wszechobecny.

Pan Sędzia twierdzi, że jest sprawiedliwy. Tych którzy zasługują na nagrodę, nagradza miłością, sympatią, szacunkiem. Tych, którzy zasługują na karę, karze pogardą, odrzuceniem i poniżeniem.

Oczywiście Pan Sędzia jest jedynie częścią Twojego umysłu. Nie jest wszechwiedzący. Jedynym kodeksem prawnym są zasady w Twojej głowie, a jedynymi dowodami to czego doświadczyły Twoje zmysły, lub wymyśliła wyobraźnia.

W dzisiejszym Daniu dla Duszy przedstawiam Ci Pana Sędziego, abyś mógł go u siebie zauważyć i powiedzieć “cześć!”.

Następnie chciałbym abyś zaczął się zastanawiać nad odpowiedziami na te “dobre pytania”:

Skąd tak naprawdę wiem, kiedy ktoś zasługuje na karę, a kiedy na nagrodę? Czy jestem wszechwiedzący? Wziąłem to gdzieś z książki? Rodzice i nauczyciele mi powiedzieli?

A co jeśli się mylę i podchodzę do kogoś (lub do siebie) z pogardą zamiast miłości, która mu się należy?

Dlaczego to jest dla mnie takie ważne, aby niektórych ludzi karać zamiast kochać? Co ta kara takiego ma zdziałać pozytywnego dla mnie lub dla nich? Czy to tak szczerze, naprawdę działa tak skutecznie jak powinno? Czy raczej potrzebuję nowej, lepszej strategii?

Ja do tych odpowiedzi już dla siebie dotarłem, jednak będzie to dużo potężniejsze, gdy przemyślisz to sam bez moich sugestii. 🙂

Twoje odpowiedzi będą kluczem do znacznie zdrowszej samooceny i braku samokrytyki,

Prawo Przyciągania: 3 Najczęściej Popełniane Błędy w Korzystaniu z Sekretu

To wideo otworzy Ci oczy na bardzo czdęste błędy w stosowaniu Prawa Przyciągania, którego uczą w filmie Sekret.

Mam nadzieję że po obejrzeniu zaczniesz korzystać z Prawa Przyciągania odpowiednio!

Moja definicja Prawa Przyciągania jest taka, że zewnętrzna rzeczywistość staje się odbiciem Twojej wibracji energetycznej, Twoich głębokich przekonań i Twoich pragnień, które komunikujesz wszechświatowi poprzez DZIAŁANIE!

Tak, DZIAŁANIE, a nie myślenie sobie w łóżeczku i googlowanie ulubionych samochodów.

Twoja pierwsza styczność z Prawem Przyciągania pewnie skłoniła Cię do tego, aby bardziej pozytywnie myśleć. Być może nawet godzinami rozmyślasz, afirmujesz i rysujesz to, co chciałbyś w tym świecie mieć.

Jednak przeważnie jedyne co do siebie w ten sposób przyciągniesz, to pewną inspirację do działania.

Przyciągniesz do swojej głowy spontaniczny pomysł, sytuację która Cię do czegoś zainspiruje, okazję do działania. Czasem będzie to tak subtelne jak myśl „ciekawe co tam u Ewy, dawno nie gadaliśmy”.

Najważniejszym krokiem, który większość ludzi pomija, jest podążanie za tą przyciągniętą Prawem Przyciągania inspiracją i zrobienie tego!

Zrób to najlepiej jak możesz, bez ŻADNYCH oczekiwań.

Dlaczego? Bo NIE MASZ POJĘCIA w jaki sposób przyciągniesz do siebie ten sukces, o którym marzysz.

Mając oczekiwania zamykasz się na wiele sposobów, w których ten sukces mógłby się pojawić w Twoim życiu. Oczekujesz, że przyjdzie to w taki, a nie inny sposób. A co jeśli się mylisz? Wtedy nic nie dostaniesz!

A ja, podążając za swoją inspiracją bez oczekiwań, pozwalam aby wszechświat pokierował mnie w dowolną stronę. Dzięki temu spełniam swoje marzenia najkrótszą ścieżką z możliwych, po najmniejszej linii oporu.

Jeśli do tej pory coś do siebie „przyciągałeś” i nie wyszło, zrób te kroki i nagle okaże się, że wyjdzie:

1. Zastanów się, czy faktycznie, szczerze wierzysz, że jest to możliwe i na to zasługujesz.

Bez tego ani rusz. Pracuj nad swoim systemem przekonań aż spełnisz ten warunek.

2. Poczuj bardzo mocno jak wspaniale byłoby to mieć, a następnie otwórz się na inspirację do zrobienia czegoś.

Zrób pierwszą ekscytującą rzecz, jaka przyjdzie Ci do głowy. Powtarzaj aż do skutku bez żadnych oczekiwań jak szybko Twoje marzenie się spełni i w jaki sposób konkretnie.

Zaufaj, że „najlepiej jak możesz” to wystarczający poziom kompetencji w tym co robisz.

Masz moją gwarancję, że Twoje marzenie się spełni w najlepszy sposób, który do siebie dopuszczasz. Wystarczy tylko, że ruszysz tyłek 🙂

Niska Samoocena i Poczucie Własnej Wartości

Zapraszam do oglądania tego otwierającego oczy wideo:

Uwolnij się od wewnętrznych blokad samodzielnie:

  • check
    Poznasz 3 Fundamenty Wolności Emocjonalnej, które odblokowały mi drogę do wymarzonej kariery!
  • check
    Przeprowadzę Cię przez proces, w którym uwolnisz się od blokady lub powracających emocji w 10 prostych krokach.
  • check
    Zdradzę Ci przepis na przepracowanie traum z przeszłości bez wydawania tysięcy złotych na pół roku terapii.
chevron-down